Niedowierzanie i wzburzenie jest reakcją na publikację Gazety Olsztyńskiej o tym, że w biurze posła SLD Tadeusza Iwińskiego każą najuboższym płacić za paczki żywnościowe. Zdzisław Zysk, asystent społeczny posła zaprzecza.
- Sprawa jest bulwersująca - mówi oburzony Marek Borowski, dyrektor Banku Żywności w Olsztynie, z którego żywność trafia za pośrednictwem organizacji charytatywnych do najuboższych mieszkańców regionu. - Jeżeli okaże się, że ludzie musieli płacić za paczki, to najprawdopodobniej zerwiemy współpracę z mrągowskim stowarzyszeniem. W umowie, która zawarliśmy jest wyraźne zapis, że nie można pobierać opłat za wydawanie żywności osobom potrzebującym. Rozmawiałem z panem Zyskiem. Powiedział, że wpłaty są dobrowolne i przeznaczone na cele statutowe stowarzyszenia. Jednak zaraz dodaje: - Ale z filmu, który obejrzałem, to nie wynika. Pojadę do Mrągowa. Chcę do końca wyjaśnić tę sprawę.
To samo leży na sercu też posłowi Tadeuszowi Iwińskiemu, któremu - jak mówi - jest przykro, że takie zdarzenia miały miejsce.
- Czekam na wyjaśnienia. Trzeba wysłuchać obu stron. W poniedziałek będę w Olsztynie, zwołam konferencję prasową. Mam nadzieję, że do tego czasu wszystko już się wyjaśni - mówi Iwiński.
dodany 2008-05-12 11:41 przez MsRen
źródło: Gazeta Olsztyńska
Komentarze:
| matka czworki dzieci | tak to prawda warunkiem otrzymania paczki zywnosciowej , byla na poczatku wplata 5zl od rodziny a nastepnie gdy poszlam odebrac decyzje zostalam poinformowana ze powinnam wplacic jeszcze 25zl dlatego iz moje gospodarstwo domowe sklada sie z6 osob. | |
| 2008-05-15 15:16 | ||
| xxxxxxxxx | jeszcze po tej aferze 9 maja placilo się za paczki | |
| 2008-05-18 08:54 | ||
